Dziękuj !

A kiedy zaczyna się układać wszystko, tak jak chciałeś – dziękuj !
Dziękuj za każdą napotkaną osobę, za zdrowie i za dzisiaj.
Wierząc, wiemy i mamy gwarancję, że ON działa w każdym momencie.
To się po prostu czuje ;).
Dziękuj – bo masz za co !

A.R.

Ewangelia (Łk 17, 11-19)

Reklamy

Chwilo trwaj…♥

Wczoraj trwała kolejna z pięknych chwil, gdzie chciałabym się zatrzymać czas w miejscu a jednocześnie on płynął tak delikatnie i subtelnie, nie burząc fali rozchodzących się dźwięków ♥

Tak często pędzimy, by szybciej by dalej i tracimy chwile, którymi powinniśmy się rozkoszować.
Oczekujemy na ogromny przełom i cuda, biegniemy do miejsca,
które jest celem a osiągając go nie cieszy tak jak miało.
Ale później i tak tęsknimy za chwilami minionymi i idealizujemy je w swojej wyobraźni.
Ale przełomem okazuje się moment, w którym zaczynamy rozumieć,
dlaczego nic nas nie cieszyło.
Bo tylko pędziliśmy… biegliśmy bez NIEGO.

Zatrzymując się przy Nim widzimy więcej, lepiej.
Każdy fragment maluje się pięknem nadludzkiej codzienności.
Odkrywamy głębie chwili, nie ulotnego szczęścia.

Więc dlaczego tak bardzo chcemy pędzić ?
i w pędzie, który ma nas nieść ku górom tracimy najważniejszy moment życia,
którym jest TERAZ!

„Każdy z nas w życiu jakiś kurs obrał,
I na pokład swój załogę dobrał,
Aura dobra sprzyjała płynącym,
Lecz wszystko co dobre z Nim nigdy się nie kończy !”

Bóg jest siłą !

Gdy nie wierzymy, trudno nam zaufać tym słowom.
Gdy nie wierzymy, wydaje nam się że Boga nie ma, ale gdy tylko mu zaufamy w naszym życiu zaczynają się dziać niewyobrażalne cuda.
Bez żadnych używek. Bez dodatków.
Jest tylko Bóg, cuda i my.
Jest obietnica, która się wypełnia.
Każdego dnia dzieje się coś, co przekracza granicę ludzkiego umysłu.
Dalej nie wierzysz… ? A jak spróbujesz to, co możesz stracić ?
Nic. A jeśli zaufasz… ?

A.R.

Strzeż duszy mojej w Twym pokoju, Panie

Uwielbiam Psalmy, najlepsze jest to, że patrząc na nie zawsze w mojej głowie pojawia się melodia i zwyczajnie zaczynam je śpiewać. Uwielbiam ten rodzaj modlitwy,
bo modle się miłością. A muzyka to nieodłączna cząstka mnie. Muzyka żyje w moim sercu, każdego dnia i nawet nocą, gdy jestem pogrążona we śnie.
To przepiękne uczucie, gdy budzisz się a w Twoich uszach (a dokładniej w Twojej głowie) rozbrzmiewają najpiękniejsze dźwięki świata, dźwięki które znasz tylko Ty,
muzyka z Twojego snu ;). Beauty of life.

A.R.

Solidny fundament.

Biały Dunajec rok 2016, Czerwone Wierchy

 

 
Stojąc na szczycie uświadamiasz sobie jak niebezpieczny może stać się każdy krok a zarazem w jak cudowne miejsca mogą zaprowadzić Cię Twoje nogi.
Od nas zależy którą drogę wybierzemy i jaki fundament wylejemy pod nasze życie.

 

MOA – Ile udźwignie niebo

A.R.

 

Miłość powinna opierać się na zaufaniu. Na oddaniu się i poświęceniu drugiej osobie.
Na rezygnacji z siebie. Na realizacji własnych marzeń i rozwijaniu każdego hobby.
Na pielęgnowaniu tej relacji. Na poszanowaniu cudzego zdania.
Na wzajemnym szacunku i trosce. Na uśmiechu. Na radości z codziennych czynności.
Na wzajemnym smutku i przezwyciężaniu trudności razem.
Na byciu na najwyższym szczycie i w najdalszej dolinie.
Miłość polega na wzajemnym miłowaniu siebie i jest wtedy, gdy w naszych sercach jest (s)pokój i radość.
Miłość to nie tylko para zakochanych.
Miłość to ludzie, na których nam zależy, którzy są dla nas ważni, lub powinni być
a o nich zapomnieliśmy.
Prawdziwa miłość zaczyna się wtedy, gdy potrafimy pokochać samych siebie i jednocześnie zapomnieć o własnym ‚ja’ poświęcając swoje życie innym.

Prawda. Kartka z czarnego (brzydszego) pamiętnika przeszłości & Soul Healing

Są takie słowa, zdania i księgi, które trafiają do nas dopiero po latach, przeżyciach i snach.
Na samym początku nic nie rozumiemy, każda pojedyncza sylaba wydaje się mdła i wyblakła, nic nieznacząca.
Słuchamy a nie słyszymy, czytamy i nie widzimy.
Idziemy jakąś jesienną, kałużastą ścieżką z bielmem na obydwu oczach.
Kroczymy dumnie i durnie w szarościach obślizgłych ciemności duszy
nosząc przed światem wysoko swą głowę a w środku odczuwając rozerwanie i pustkę.
Gramy przegraną talią kart z kotem Behemotem, który celnie strzela w to co najbardziej zaboli.
Mamy pretensję do świata, że sami trzymamy konszachty z władcą dumy, smutku i bólu.
I czasem tak tkwimy bezsensownie zaplątując się we własne kłącza.
Ale na szczęście w końcu mądrzejemy i idziemy w stronę prawdy,
przez łąkę do Słońca – ku dobru, ku szczęściu, tam gdzie strumienie obfitości spływają na nas od Najwyższego – od naszego Boga Ojca !

Chwała Panu za najpiękniejsze z dróg, którymi nas prowadzi !

A.R.

Kartka z pamiętnika… 12.07.2015r.

James Morrison ft. Nelly Furtado – Broker Strings

A gdyby tak przechytrzyć świat i wszystkich tych,którzy w Ciebie wątpli. Gdyby tak sięgnąć po to,o czym zawsze marzyliśmy,chociaż zrobić mały kroczek w stronę szczęścia.

Gdyby…

Gdyby „jutro” i „gdyby” zamienić na „dziś” i pominąć gdybanie, to bylibyśmy o wiele dalej, poczulibyśmy może smak porażki,ale znalibyśmy odpowiedzi lub posiadali największe szczęście.

 

Stwórz darmową stronę albo bloga na WordPress.com.

Up ↑