Nie wierzę w przypadki !

Chyba zawsze będę to powtarzać i w to mocno wierzę, że w życiu nie ma przypadków. Bóg jest wielkim architektem, który planuje nasze życie,
nie rozrzuca gdzie popadnie przypadkowych uczuć, emocji,zdarzeń.
Nawet tych najmniejszych, nawet kamyków, po których stąpamy, ani piasku na plaży.
Problem w tym, że architekt może zrobić projekt, ale jeśli realizator da ciała,
nie posłucha i będzie robił po swojemu, to nawet ten najlepszy projekt runie.

Mój architekt zaplanował mój dzień trochę inaczej, niż ja sobie to wyobrażałam.
Miałam wyjść do sklepu, zrobić obiad a później wybrać się na siłownię,
ale on powiedział nie. Dzisiaj nie ma takiej opcji i zostajesz w domu !
Uziemił mnie przez to, że idąc do sklepu ukąsiła mnie pszczoła.
Nie było mowy,żebym wyszła na dwór a co dopiero pojechała ćwiczyć.
Ból był ogromny, nadal jest, bo wszystko się dzieje właśnie dzisiaj -10 lipca.
W sumie zrobił to, bo też się na mnie wkurzył. Wiem to i ma rację.
Ale w końcu powiedział -Siadaj. Myślisz, że nie masz czasu ?
Spokojnie, ja Ci go znajdę.
Posadził mnie, włączył Ojca Szustaka i mówi :
-Najpierw posłuchasz wstępu, później rozjaśnię Ci o co w tym wszystkim chodzi.
Czasem pytasz się, dlaczego tak jest, nie robisz tragedii wokół tematu,
ale nie wiesz,czemu to się zdarzyło. To dzisiaj, jest dzień, w którym zdradzę Ci kawałek tajemnicy, ale i tak na upartego będziesz nie dowierzała i pytała -No, ale na pewno ?
I tego ‚na pewno’ dowiesz się w określonym czasie, ale już wiesz jaką drogą kroczyć.

Jejku to jest dla mnie niesamowite, cudowne i szalone, jak Bóg przesyła nam wiadomości. Jak to jest, że gdy się tak bardzo boimy, ale zwracamy do niego,
On przychodzi, bierze za rękę i …. nie, nie do końca tak jest.
Rzeczywiście, zaczął mi wszystko tłumaczyć, ale najpierw ostrzegł, że nie wszytko mu się tutaj podoba. Jeśli ja nie chcę współpracować a wcześniej obiecałam, to trzeba troszeczkę przewrócić moje życie i postawić do pionu, żebym zmieniła swoją postawę.
I On dokładnie wie co na mnie działa w sposób ‚mobilizujący’.
To nie jest wtedy dla mnie łatwy czas, ale wiem, że jest mi on niezbędny.
Że taki lekki wstrząs przywraca do trzeźwego umysłu i do Boga,
o którym zapominamy, gdy w życiu jest nam zbyt wygodnie.
Ale po wszystkim, przed wszystkim i w trakcie tej burzy On jest i mówi:
-Zrobiłaś źle, musisz się zmienić i o tym dobrze wiesz i doceniam Twoje starania,
dlatego odkryję przed Tobą trochę więcej tajemnicy, niż mnie o to prosiłaś.

Bóg jest wspaniały ! Amen ! 😉

A.R.

Reklamy

Skomentuj

Wprowadź swoje dane lub kliknij jedną z tych ikon, aby się zalogować:

Logo WordPress.com

Komentujesz korzystając z konta WordPress.com. Wyloguj / Zmień )

Zdjęcie z Twittera

Komentujesz korzystając z konta Twitter. Wyloguj / Zmień )

Zdjęcie na Facebooku

Komentujesz korzystając z konta Facebook. Wyloguj / Zmień )

Zdjęcie na Google+

Komentujesz korzystając z konta Google+. Wyloguj / Zmień )

Connecting to %s

Stwórz darmową stronę albo bloga na WordPress.com.

Up ↑

%d blogerów lubi to: