#2 Otchłań bez Boga – złudne szczęście

-„… W bajce „Wilk i Zając” jest scena jak Misiu podnosi sztangę, siłuje się, zmaga,ale unosi ją coraz to wyżej, lewy i prawy ciężarek ma tę samą wagę, Misiu jest coraz bliżej wygranej, aż tu nagle, po lewej stronie sztangi siada drobny motylek i  ŁUP ! całe zmagania Misia legną w gruzach ”

Tak właśnie wyglądają moje starania, może też Twoje – pewno większości z nas.
Jesteśmy zapaleni w jakimś działaniu, mkniemy do przodu, mamy motywację, ale pojawia się pozornie mała pokusa, nic nie ważąca pokusa i cały plan trafia szlag !
Znasz to uczucie, kiedy udało Ci się przezwyciężyć słabość do słodyczy ?
Albo do czegokolwiek innego. Akurat ja porównuję to do słodyczy, bo to moja Pięta Achillesowa. W końcu robię sobie postanowienie i to nie małe, bo wielkopostne – przestaje je jeść. Mija dzień, dwa, jak wytrwam do dnia czwartego „głód słodkościowy” mija – zawsze tak jest.
I wydaje się, że tak szybko nie wróci, tylko jak na złość, akurat co chwila ktoś częstuje mnie czekoladą, tato kupuje mi ulubione rafaello a przyjaciółka ma za 2 tygodnie urodziny i wypada zrobić tort. Czekoladek i innych odmawiam, rafaello podrzucam mamie a tort…. i legnę w gruzach, bo próbuje mały kawałek…

Mały kawałek, wywołuje często lawinę błotną i większą chęć sięgnięcia po słodkie lub realizację tej chęci – na szczęście,nieszczęście ma miejsce jedynie wersja nr 1, do części drugiej nie zamierzam przechodzić, chociaż sumienie i tak zostaje bezpowrotnie naruszone. Mogę się na siebie wściekać, ale to i tak nic nie zmieni. Czasu nie cofnę.
Mogę jedynie kontynuować postanowienie z powstałym uszczerbkiem i poczekać na kolejny Wielki Post, w którym będę trzymać się planu a to dopiero za rok.
Przykład z tortem nie jest drastyczny a sumienie jednak zaczyna mnie gryźć i mam do siebie wyrzuty, że uległam chwilowej pokusie.
Czytałam ostatnio w gazecie artykuł na temat nałogu palacza, który tak samo nie jest w stanie się uwolnić, bo organizm podczas palenia zalewany zostaje ogromną ilością dopaminy, która za kilka sekund wyparuje a dym pozostawi nieodwracalne zniszczenia.
Sekundowe działanie dopaminy bierze jednak górę i przejmuje władzę nad człowiekiem.
Takim papierosem jest szatan, obiecujący nam ‚szczęście’, ‚uwolnienie’,’relaks’, ‚przyjemność’, nie jesteśmy skłonni patrzeć na skutki, bo chwila euforii wydaje się nam obiecująca.
A jak jest w rzeczywistości ? Sięgasz po tą pokusę, po pozłacane klejnoty, nie przyjmujesz do wiadomości, że to nie jest prawdziwe złoto, ślepo wierzysz w ich wartość, szczególnie, że łatwo je zdobyłeś. Przy okazji porzucasz Boga, znajomych, wygarniasz bliskim co o nich myślisz, swoją miłość zaniedbujesz, zaczynasz egoistyczną egzystencję ze swoim klejnocikiem.  Odcinasz się stopniowo…w końcu całkowicie, aż tu nagle, chwila chwila, życie robi sobie z Ciebie niezły żart i złotnik weryfikuje Twój nic nie warty majątek.
Zostajesz sam. ‚Uciążliwości’ zostawiłeś w tyle a na nowej drodze nie ma nikogo, na kim mógłbyś się oprzeć – z resztą, w egoizmie było Ci przecież lepiej.
….Już nie jest pięknie. Nie jest nawet źle. Jest beznadziejnie.
Siedzisz i widzisz tylko ciemną pustkę.

I tutaj ma miejsce chwila, w której przypominasz sobie o Bogu, bo jego oczywiście też zaniedbałeś – co lepsze – w pierwszej kolejności.
Bóg jest pierwszy, którego porzuciłeś i gdy chcesz wrócić, powinieneś kierować się do Niego jako pierwszego.
Nie możesz się bać, że Cię odrzuci, jeśli kiedykolwiek byłeś blisko niego to wiesz, że On zawsze przebacza i jest obok (o tym również w kolejnym poście „Otulona w bliskości „)  musisz mu zaufać, pozwolić się poprowadzić.
I chociaż nic na początku nie będzie działać cudownie, to wierz mi, że z czasem dostaniesz więcej szczęścia niż mogło Ci się wydawać.

Konsekwencja w wierze jest trudem,  który przynosi najsłodsze owoce.

A.

Reklamy

Skomentuj

Wprowadź swoje dane lub kliknij jedną z tych ikon, aby się zalogować:

Logo WordPress.com

Komentujesz korzystając z konta WordPress.com. Wyloguj / Zmień )

Zdjęcie z Twittera

Komentujesz korzystając z konta Twitter. Wyloguj / Zmień )

Zdjęcie na Facebooku

Komentujesz korzystając z konta Facebook. Wyloguj / Zmień )

Zdjęcie na Google+

Komentujesz korzystając z konta Google+. Wyloguj / Zmień )

Connecting to %s

Blog na WordPress.com.

Up ↑