Mimo, że było pięknie, przychodzi dzień, w którym dostajesz jedną z gorszych wiadomości w Twoim życiu. Może to tylko potwierdzenie Twoich wcześniejszych obaw, a może całkowite zaskoczenie.
Ale teraz to nieważne, bo po prostu – jest bardzo źle, bez dwóch zdań.
Po takiej wiadomości zawsze pojawiają się łzy w oczach lub wylewają się hektolitrami.
Ale nie ma sytuacji bez wyjścia.
Mówię o wiadomości, na którą  zawsze mamy wpływ. Tak, na choroby też mamy wpływ i to ogromny !
Wszystko teraz zależy od naszej postawy i wiary.
Był czas na łzy, ale przychodzi teraz czas na ich wytarcie i ruszenie do przodu !
Co zyskasz stojąc w miejscu i rozmyślając „dlaczego, to spotkało mnie ?”, pomyśl raczej o realizacji planu działania.
Tą pozorną tragedię, możesz obrócić w swój sukces. Przegrywa ten, kto się poddaje.
A Ty i ja, jesteśmy stworzeni by wygrać !

„Nikt nie powiedział, że będzie łatwo,
ale będzie warto !”

A.R

Wiara czyni cuda

Dzisiaj wyświetliło mi się na facebookowej tablicy zdjęcie Tatr.
Momentalnie wszystkie moje wspomnienia wróciły i na twarzy ukazał się ogromny uśmiech a serce rozbłysnęło diamentową czerwienią i słonecznym spokojem.
Kto z Was był w Tatrach, wie jaką one mają magiczną moc !
Moje uzdrawianie duszy zaczęło się właśnie tam. To w tamtym miejscu przeniknęło mnie milionowo-barwne szczęście.
Nie zaliczam się do osób, których konikiem jest zdobywanie wierzchołków, często męczy mnie włażenie pod górę i jednak wolę bieg po plaż o poranku, kiedy słońce dopiero całuje promykami  a wiatr delikatnie smaga ramiona.
Ale moja historia nie zaczęła się nad morzem, a na pagórkach, dolinach i na szczytach.
W Białym Dunajcu (http://www.bialydunajec.org/)
To taki katolicki obóz, który z boku może wydać się niewierzącym śmieszny, tylko najzabawniejszy jest fakt, że na tym obozie ludzie chodzą szczęśliwi, 2 tygodnie czystego spokoju i pełni szczęścia. To coś, czego doświadcza się tam bez zbędnych używek. To coś, co nie jest powierzchowne a trwa. Czasem ludzie jadą tam z czystej ciekawości, nie są wierzący, a Biały zmienia ich punkt widzenia.
Wiecie co ? Właśnie w tamtym miejscu nauczyłam się jak poskładać siebie, właśnie tam odbyłam jedną z najlepszych spowiedzi i uświadomiłam sobie, że nie możemy gardzić innym (choć o tym zapominamy), bo każdy ma swoją historię, której nikt z nas nie zna, dlatego powinniśmy doceniać każdego, każdy z nas jest darem od Boga, ukształtowanym na swój, właściwy sposób.
Ale to nie znaczy, że „jakiego mnie Boże stworzyłeś, takiego mnie masz”.
W wierze chodzi przede wszystkim o to, by dawać z siebie wszystko, nie akceptować beznadziei, ale szukać nieustannie rozwiązań i wstawać nawet z największego bagna, bo nie ma na świecie dołu, z którego Bóg nie jest nas w stanie wydostać !
Ograniczenia widzimy tylko my i to my jesteśmy leniwi i niewytrwali, nigdy Bóg !
Biały Dunajec dał mi lekcję życia, jak piękna jest wiara.  Że wiara to nie rodzice, którzy zmuszają Cię do chodzenia do Kościoła mimo, że nic chcesz,
to nie ‚moherowa babcia’, która dostrzega błędny innych oprócz własnych,
wiara to nie księża splamieni złym pogłosem,plotkami.
Wiara zaczyna się wtedy, gdy sam robisz wszytko, by być na Mszy,
wiara to ksiądz, któremu mówisz swoje grzechy i Cię nie potępia, lecz daje wskazówki jak iść dalej, wiara i Kościół to ludzie, na których zawsze możesz liczyć, którzy nie są obok kiedy jest wyłącznie super, ale też wtedy kiedy twój statek idzie na dno.
Wydaje mi się, że tajemnicą wiary jest ta poobdzierana brama z urwaną klamką, którą każdy się boi przekroczyć, bo nie wie jak piękny ogród jest dalej. Kościół jest wyszydzany niejednokrotnie, bo po przekroczeniu progu znajduje się całkiem coś innego, niż kreują media i nadmuchany świat. Tajemnicą wiary jest przeogromny spokój, moc radzenia sobie z trudnościami i nieopisana radość w sercu.
Wiara w Boga to lek na dosłownie każdą ranę.
Wiara w Boga – bez wahania polecam ;).

Miłej niedzieli 😉

A.R

PS. Gdyby ktoś się zastanawiał jak spędzić wakacje – polecam na maksa 😀 -> link http://www.bialydunajec.org/

Jeden z miliona pięknych wieczorów

To zdecydowanie jeden z najcudowniejszych wieczorów w moim życiu. Kiedy kładę się spać z ogromnym uśmiechem na twarzy i radością w sercu, kiedy nie znam jutra i może troszkę się go obawiam, bo jestem na samym szczycie unoszącej się góry, ale i tak jestem wdzięczna za dziś.
Jestem pogodzona z całym światem a przede wszystkim sama ze sobą i wiem, że ten dzień, mimo tego, że nie był przełomowy, był piękny i nie oddałabym go za żadne skarby świata. I Tobie też życzę takich dni, żebyś potrafił/potrafiła cieszyć się z tego, co otrzymałaś, nawet z najdrobniejszego prezentu jaki przygotował dla Ciebie kolejny dzień, czy też wieczór. Cieszył/-a się tak zwyczajnie z każdego oddechu, który wypełnia zakamarki Twojego ciała, każdego dźwięku wędrującego wesoło po skórze, każdego uśmiechu jakim zostałeś obdarowany i który możesz dzielić z innymi, każdego spotkania i każdej sekundy.
Z każdej chwili na tej ziemi,która była spokojna i przyniosła orzeźwienie. A jeśli taka jeszcze nie nastała, to wiedz, że niedługo nadejdzie – w końcu cały świat budzi się do życia ;).
Pisze to do Ciebie ktoś, kto też nie raz leżał przygnieciony duszącym popiołem i myślał, że tkwi zbyt głęboko by się wydostać – a jednak DA SIĘ !
Dasz radę być wyżej, niż kiedykolwiek mogłoby Ci się wydawać.
Tylko uwierz ! :).

„Nie możesz zmienić innych,
ale możesz zmienić siebie”

” Podniesiesz się, bo potrafisz ! Tylko wyciągnij do Niego dłoń !” 😉

„Give me Your hand and I’ll help You stand on Your feet ! ” 😉

„Chwyć uśmiech właśnie w tej chwili,
bez względu na to,gdzie stoisz, nawet jeśli ma to być tylko uśmiech duszy.
Chwyć go i zatrzymaj.”

Dzisiaj jest dobry dzień,aby podzielić się szczęściem z innymi:
-wyślij sms wpierający akcje dobroczynne (np. http://www.misje.pl/misyjny-sms-3437)
-kup posiłek potrzebującym
-zrób przelew dla chorych, nawet jeśli ma to być 2 zł, to wiedz, że dla kogoś to wielka pomoc

To my tworzymy ten świat, to my go możemy zmieniać na lepsze 😉

Przepis na śniadanie:
-chudy twarożek 1 cienki plasterek
-pół jogurtu greckiego o smaku jagodowym
-garść borówek amerykańskich
-migdały i orzechy włoskie do smaku
-kilka listków mięty
-kopiasta łycha uśmiechu i słodkiego serca 😉

Jak sobie poradzić ? Myśli samobójcy i pokonanie pustki

Pozwólcie, że ten post będzie, dla osób szczególnych.
Dla tych, którzy mają delikatne dusze i zranione serca.
Lub czują, że leżą na samym dnie i każdy kolejny zaczerpnięty oddech ich zabija.
I nie wierzą, że będą w stanie się kiedykolwiek podnieść.
Jestem po obejrzeniu ostatniego odcinka „13 resons why”, który wszystkim bezwzględnie polecam – daje dużo do myślenia,sporo uczy.
Pokazuje jak każda,najmniejsza decyzja wpływa na nasze życie.
Jak bardzo my możemy oddziaływać na inne osoby i jak bardzo one na nas oddziałują.
Zdarza się, że ktoś jest powodem naszych nieszczęść, ktoś nas w nie wepchnął a pozostali jeszcze pogłębiają dół w którym leżymy.
Zdarza się, że sami pod sobą kopiemy cholernie głęboki dół przesadnie przejmując się błahostkami i nie zdając sobie z tego sprawy. Skutek jest jednak jeden.
Leżymy na podłodze roztrzaskani na miliony kawałków i nie potrafimy się pozbierać.
Noc nie przynosi ulgi, lecz cierpienie.
Obwiniamy świat dookoła, bo faktycznie jest często okropny i jest w nim wiele zła, jest mrocznie, źle, beznadziejnie, jest pustka i rozpacz.
Chyba wszyscy tego doświadczamy, tylko każdy w indywidualnym wymiarze.
Jedni cierpią bardziej, drudzy mniej, lecz „od mojego cierpienia, nie ma większego bólu” – to najczęściej myśli potencjalnych samobójców.
Od zranienia zaczyna się bezkresna droga cierpienia przeradzająca się powoli w obrazy pięknej śmierci. „Tak cudownie byłoby umrzeć, uwolnić się, odejść. Może wtedy zatęsknią, wtedy będzie lepiej i będzie już dla nich za późno na ‚przepraszam’.”
Samobójstwo… teraz posłuchaj uważnie – SAMOBÓJSTWO NIE JEST UCIECZKĄ !
Śmierć to tylko brama do większego cierpienia – możliwe, że do większego cierpienia Twojego i Twoich bliskich. Jeśli uważasz, że dla nikogo się nie liczysz  – na pewno tak nie jest ! Może nie są to osoby, które są blisko Ciebie, ale może to być zwyczajna sprzedawczyni w sklepie czy kierowca w autobusie, lub kolega/koleżanka, której to Ty  nie zauważasz.
Nigdy nie wiesz, jakie myśli rodzą się w głowach napotkanych przez Ciebie osób.
Nie mówię tu o myślach negatywnych, lecz o tych przepełnionych sympatią, mimo że rozmówca nie wylewa z siebie fali emocji.
Trudno jest w to uwierzyć, kiedy spada się coraz niżej, ale to prawda.
Dużo głosów jest wytworem wyobraźni, których to my nie chcemy opuścić i się zapętlamy w smutku.
Ale jeśli potrzebujesz dłoni, chcesz się wydostać, bo wiesz, że sam/a nie dasz rady, zacznij wierzyć. Zacznij wierzyć w Boga i modlić się.
Bo Bóg jest tym, który ma moc i uzdrawia.

” A jednak mój naród zapomniał o Mnie,
nicościom palą kadzidło.
Sprawię, że potykać się będą na swych drogach,
na dawnych ścieżkach (…), że uczynią swój kraj pustynią”

„Szukajcie Pana, gdy się pozwala znaleźć, wzywajcie Go, dopóki jest blisko! Niechaj bezbożny porzuci swą drogę i człowiek nieprawy swoje knowania. Niech się nawróci do Pana, a Ten się nad nim zmiłuje, do Boga naszego, gdyż hojny jest w przebaczeniu.”

Jezus im odpowiedział: „Miejcie wiarę w Boga! Zaprawdę, powiadam wam: Kto powie tej górze: „Podnieś się i rzuć się w morze”, A NIE ZWĄTPI W DUSZY, lecz wierzy, że spełni się to, co mówi, tak mu się stanie. Dlatego powiadam wam: Wszystko, o co w modlitwie prosicie, stanie się wam, tylko wierzcie, że otrzymacie. A kiedy stajecie do modlitwy, przebaczcie, jeśli macie co przeciw komu, aby także Ojciec wasz, który jest w niebie, przebaczył wam wykroczenia wasze”.

Jest godzina 01:51 i jeśli jesteś w beznadziejnej sytuacji i potrzasku, to wiedz, że na pewno istnieje osoba, której na Tobie zależy – jestem nią właśnie ja i chcę, żebyś się podniósł,bo to właśnie do Ciebie kieruję ten post. Właśnie dla Ciebie, nie zasnęłam,chociaż oczy same mi się zamykają. Chcę, żebyś to właśnie Ty wziął/wzięła dzisiaj Pismo Święte lub przeczytał/a fragment w internecie. Nie ważne,czy jesteś wierzący/wierząca, czy nie. Proszę, po prostu to zrób. Wiem, że z Bogiem uda Ci się przejść przez to piekło. Mnie Bóg zawsze pomaga wstać,ale jest tylko jeden warunek –
musisz mu bezgranicznie zaufać i rzeczywiście iść w jego stronę.
Pierwsze kroki będą trudne, bo możesz nie dostrzegać zmian, ale one nadejdą.
Wiem o tym na pewno
Dlaczego?
Bo nic się nie dzieje przez przypadek. 01:51 – powinnam już dawno spać, a jednak…
Dziś to nowa Droga,Prawda i Życie.

Amen !

A.

Kształtowanie Duszy

I Bóg tak mówi:

„Drogi moje nie są drogami waszymi (…)”

Droga, którą kroczył nasz Pan, była znacznie trudniejsza od którejkolwiek z dróg naszych.
Małe sprawy rodzą w nas gniew niszczący duszę.
Czym jest ten gniew w porównaniu,do nieprawości całego świata z którymi On musiał się zmagać na ziemi.
Kształtować duszę nigdy nie jest łatwo, lecz pielęgnacja cnót daje zbawienie w owocach naszej pracy

A.

Czasem w życiu zdarzają się dziwne „zbiegi okoliczności”, których zwykle nie doświadczamy nie wierząc w Boga

Blog na WordPress.com.

Up ↑